Skocz do zawartości



Dołączona grafika


Informacje o artykule

  • Dodany: sie 21 2015 18:37
  • Aktualizacja: sie 21 2015 18:39
  • Wyświetleń: 5479
 


* * * * *
0 Ocen

Dognapping – Uważajmy na coraz częstsze kradzieże psów!!!

dr inż. Małgorzata Pierko

Coraz częściej w Polsce dochodzi już nie tylko poporzucania i krzywdzenia psów, ale również do kradzieży tych osobników, których nikt wcale pozbyć się nie chce! Kradzież psów, czyli dognapping, jak to zjawisko nazwali jako pierwsi Amerykanie, może mieć miejsce w bardzo różnych okolicznościach. Jak nietrudno się domyśleć, najczęściej w takich sytuacjach giną oczywiście zwierzęta rasowe, ponieważ na nich można się najbardziej wzbogacić! Ale jak się okazuje, obecnie już nawet podwórkowe, nierasowe psy nie są wcale bezpieczne. Te są kradzione w innych celach, niż sprzedaż, za co jednak również można zyskać pieniądze i to wcale nie małe! Dla złodziei jak się okazuje, każdy sposób na wzbogacenie się jest dobry! Zjawisko dognappingu staje się w Polsce coraz powszechniejsze i groźniejsze! Koniecznie sprawdź gdzie najczęściej i po co kradną psy oraz jak przed tym ustrzec własnego pupila!!!

Napisane przez Małgorzata Pierko dnia sie 21 2015 18:37
Coraz częściej w Polsce dochodzi już nie tylko porzucania i krzywdzenia psów, ale również do kradzieży tych osobników, których nikt wcale pozbyć się nie chce! Kradzież psów, czyli dognapping, jak to zjawisko nazwali jako pierwsi Amerykanie, może mieć miejsce w bardzo różnych okolicznościach. Jak nietrudno się domyśleć, najczęściej w takich sytuacjach giną oczywiście zwierzęta rasowe, ponieważ na nich można się najbardziej wzbogacić! Ale jak się okazuje, obecnie już nawet podwórkowe, nierasowe psy nie są wcale bezpieczne. Te są kradzione w innych celach, niż sprzedaż, za co jednak również można zyskać pieniądze i to wcale nie małe! Dla złodziei jak się okazuje, każdy sposób na wzbogacenie się jest dobry! Zjawisko dognappingu staje się w Polsce coraz powszechniejsze i groźniejsze! Koniecznie sprawdź gdzie najczęściej i po co kradną psy oraz jak przed tym ustrzec własnego pupila!!!

Dołączona grafika
(Źródło: http://rzeszow-news....zlodziei-video/, Dostę: 21.08.2015 r.)

Co to jest dognapping? Dognapping to kradzież i porwanie psa jego prawowitemu, właścicielowi (opiekunowi). Jest to oczywiście przestępstwo, w Polsce ścigane z art. 278 § 1 kodeksu karnego. Za kradzież (porwanie) psa grozi u nas do 5 lat więzienia! „Kradzież lub przywłaszczenie cudzej rzeczy ruchomej jest zawsze czynem zabronionym pod groźbą kary. Przestępstwo kradzieży cudzej rzeczy ruchomej penalizowane jest w art. 278 § 1 kodeksu karnego i zagrożone jest karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności” (http://www.infor.pl/prawo/wykroczenia/charakterystyka-wykroczen/261393,Jaka-sankcja-za-kradziez-i-przywlaszczenie-rzeczy.html). Można za to nawet od razu trafić do aresztu, jeśli taki sprawca zostanie wykryty wraz ze skradzionym zwierzakiem.

Historia dognappingu. Pierwsze oficjalnie odnotowane i nazwane dognappingiem, przypadki kradzieży psów miały miejsce w Stanach Zjednoczonych Ameryki (USA), dlatego słowo „dognapping” pochodzi od angielskiego terminu „kidnapping” czyli „porwanie”.
Porwanie psa w każdym kraju jest przestępstwem, choć różne mogą być za ten proceder przyznawane kary. Pierwsze porwania psów w USA, zostały dokonane z zamiarem żądania okupu za porwane zwierzę. Taki pierwszy przypadek miał miejsce w 1934 r. w Harvardzie, gdzie porwano psa-maskotkę studentów Uniwersytetu Yale. Za oddanie psa zażądano okupu. Wraz ze wzrostem popularności psich wystaw i hodowli psów rasowych z tytułami championów, wzrosło też zagrożenie porwań takich utytułowanych osobników hodowlanych. Na przykład w 1959 r. aż 10 takich skradzionych pudli wyceniano w sumie na $ 25,000. Jednak psy te ostatecznie po targach zostały wykupione za mniejszą kwotę $ 5,000. Cała rzecz się działa w amerykańskim stanie New York. Co ciekawe, jeden ze złodziei tych psów, pracował wcześniej u ich właściciela jako psi groomer. Dokładnie wiedział więc, co robi i po co!
Historycznie w Stanach Zjednoczonych, psy były jednak kradzione i porywane także celem ich sprzedaży na rzecz badań medycznych. Psy były więc sprzedawane firmom medycznym i farmaceutycznym, gdzie zostały użyte do badań i wiwisekcji. Wiadomo zatem, jak te biedaki źle skończyły! Proceder okazał się tak intratny, że szybko powstały nawet całe gangi kradnące psy w tym celu! Pierwsze takie przypadki gangów porywających psy odnotowano w mediach USA w 1952 r. Jednak wprowadzenie w 1966 r. ustawy o dobrostanie zwierząt (ustawa amerykańska, podobna do polskiej ustawy o ochronie zwierząt) znacznie zmniejszyło ten nieetyczny proceder.
Później zaczęto kraść i porywać psy także celem wykorzystywania ich w psich wyścigach (w 1965 r. w USA odnotowano pierwsze takie przypadki) oraz w walkach psów. Na takich zwierzętach ich złodzieje mogli zarabiać praktycznie Aż do ich śmierci lub wypadku, czy innego powodu ich brakowania. Wszystkiemu winny był i jest nadal hazard, bowiem ten proceder trwa nadal. Także w Polsce kradzione są psy, szczególnie należące do raz bojowych, które potem są wykorzystywane bezpośrednio do nielegalnych, hazardowych walk psów, lub do ich rozrodu, czy też częściej – jako żywe psie fantomy do treningu dla psów faktycznie biorących udział w alkach.
Powodów kradzieży może być zresztą o wiele więcej, na przykład obecnie w Chinach, w niektórych prowincjach niemal masowo porywane są psy z przeznaczeniem na rzeź i do spożycia. „Większość psów i kotów spożywanych przez Chińczyków to zwierzęta ukradzione właścicielom, choć w niektórych częściach kraju jedzenie psów nie jest wcale popularne – wynika z raportu Animals Asia, podsumowującego cztery lata badań na terenie całego kraju. Chińskie media wielokrotnie donosiły o gangach polujących na psy we wsiach, a nawet w metropoliach takich jak Szanghaj” (http://tvnmeteo.tvn24.pl/informacje-pogoda/swiat,27/podcinaja-gardla-i-wrzucaja-do-kotla-z-wrzaca-woda-potem-psy-trafiaja-na-chinskie-stoly,172244,1,0.html).Warto jednak wiedzieć, że w Chinach następują już zmiany i ludzie odwracają się tak coraz bardziej od takiej nieludzkiej męczarni psów (http://www.fakt.pl/wydarzenia/samosad-w-chinach-zlodziej-psow-dotkliwie-pobity-,artykuly,524056.html).
Poza zwiększeniem możliwości odnalezienia zaginionych psów, między innymi to właśnie dlatego w USA wymyślono czipowanie psów, a organizacje prozwierzęce na tyle skutecznie to rozwiązanie wypromowały, że czopowanie zwierząt przyjęło się nie tylko w Stanach, ale w ogóle na całym świecie, w tym również i w Polsce. Dzięki temu wiele zaginionych lub ukradzionych (porwanych) psów wróciło do swoich prawowitych właścicieli!



Temat kradzieży i porwań psów zaistniał również w kinematografii. W 1934 r. temat kradzieży psów został wypromowany także w filmie. Otóż wytwórnia Walt Disney Productions zrobiła krótki film animowany pt. „The Dognapper”, w którym bohaterowie Myszka Mickey i Kaczor Donald ratowali psa porwanego ich przyjaciółce Minnie Fifi przez złego Peg Leg Pete. W 1961 r. Disney wyprodukował także film pełnometrażowy, dobrze znany poskiej widowni „101 dalmatyńczyków”, w którym zła Cruella de Vil porywała psy tej rasy, ze szczeniętami Pongo i Perdity na czele, w celu wykorzystania ich do doświadczeń medycznych. Pierwsza wersja była animowana, jednak później powstało wiele jej, także fabularnych remake’ów. W 2012 r. w USA nakręcono też film fabularny pt. „Siedmiu psychopatów” (Seven psychopaths), w którym dwaj bohaterowie Billy Bickle i jego partner Hans Kieślowski, zarabiali na życie porwaniami psów i zbierając nagrody pieniężne od ich właścicieli, za ich rzekome, cudowne odnalezienie i oddanie.

W jakim celu kradzione są psy w Polsce? Psy w naszym kraju, tak jak i w innych częściach świata, kradzione i porywane są obecnie w pierwszej kolejności dla zarobku na ich sprzedaży komu innemu, a dopiero potem ze względu na ewentualny okup. Niektórzy kradną też psy wyłącznie dla siebie, bo chcą mieć psa rasowego, a nie stać ich na zakup takiego zwierzaka. Co bulwersuje najbardziej, częste obecnie są też przypadki dognappingu dokonywane przez hycli, którzy robią to po to, by oddać potem takiego porwanego zwierzaka do lokalnego schroniska i zainkasować za niego pieniądze, jako za rzekome odłowienie go w kategorii psa bezpańskiego. W ostatnich 20 latach pojawiły się także kradzieże psów w typie ras bojowych, które złodzieje przeznaczają do walk psów, lub jako treningowe fantomy do treningu dla tych psów, ewentualnie do rozrodu, by tanim sumptem „produkować” kolejne osobniki do walk. Jako psy treningowe do nauki zabijania przez zagryzanie, kradzione są też psy małe i właściwie niemal bezbronne, bowiem przestępcom chodzi o to, by pies przeznaczony do walk, nauczył się zabijać inne psy, sam nie ponosząc przy tym obrażeń. W ostatnich 10 latach notuje się też rosnące kradzieże psów rasowych, przeznaczanych do nielegalnych hodowli, gdzie niemal regułą jest ich bardzo ciężki los w katorżniczych warunkach i rozmnażanie do granic możliwości, a przez to szybka śmierć. Niestety jednak, bezkrytyczna chęć posiadania „taniego rasowego pieska bez rodowodu”, tak popularna obecnie u wielu osób, napędza ten nieludzki, niehumanitarny biznes, a więc i takie kradzieże psów. Jedynie kradzieże psów w celach okupu (Polacy są raczej na to za biedni i notuje się takie przypadki tylko sporadycznie) i sprzedaży ich do badań firmom medyczno-farmaceutyczno-kosmetycznym, nie są jak na razie w Polsce popularne, jednak w miarę otwierania się naszego kraju na tzw. Zachód, prawdopodobnie już niedługo i ten proceder nas nie minie!
Psy kradzione są już u nas nie tylko od ludzi prywatnych, ale również ze schronisk dla bezdomnych zwierząt! Okazuje się, że te kradzieże są podejmowane z reguły w zupełnie bestialskich celach, bowiem psy porywają ze schronisk głównie do walk psów (służą potem jako fantomy do nauki zagryzania) oraz w celu zabicia ich i przerobienia na rzekomo "zdrowotny" smalec. Jak widać, nie tylko Chińczycy są narodem bestialskim wobec niewinnych psiaków!

Jak (w jakich sytuacjach) i gdzie (w jakich miejscach) kradnie się psy w Polsce? Jak przeczytamy w różnych mediach, psy w naszym kraju są zwykle kradzione pod sklepami i innymi instytucjami, gdy ich właściciele wchodząc do środka, przywiązują i pozostawiają je na zewnątrz. Jest to obecnie najczęstszy w naszym kraju sposób kradzieży psów! Proszę więc – pod żadnym pozorem nie przywiązujcie i nie zostawiajcie swoich psich pupili pod sklepami, tudzież urzędami i innymi budynkami! Jeśli jesteście z psem, to zrezygnujcie z zakupów! Dopiero gdy zostawicie go pod opieką zaufanej osoby, lub najbezpieczniej w domu, może wybrać się na załatwienie swoich spraw i sprawunków!
Okazuje się jednak, że rasowe psy bywają nawet wyrywane z rąk właścicieli! Notowane są przypadki takich właśnie zuchwałych kradzieży np. małych Yorków i Shih tzu oraz Chihuahua. Pieski były wyrywane z rąk szczególnie kobietom i to zarówno paniom młodym, jak i w wieku podeszłym. Dla złodziei liczy się bowiem tylko pies, na którym mogą zarobić nawet kilkaset złotych, odsprzedając go komuś innemu!
Złodzieje kradną też psy bezpośrednio z posesji ich właścicieli (z ogrodzonych podwórek, ogrodów itp.). Policja polska notuje coraz więcej takich zdarzeń! Psi złodzieje niszczą również w tym celu ogrodzenia. Co wyjątkowo bulwersujące, nawet bezczelni, żadni zarobku hycle ukradli już w taki sposób wiele niewinnych psów i to bez względu na to, czy zwierzak był rasowy, czy też nie, bo to nie ma dla nich znaczenia, gdy inkasują od lokalnej gminy pieniądze za jego rzekome odłowienie! Z kolei rasowce są kradzione z posesji głównie dla ich dalszej odsprzedaży lub do pseudohodowli, a psy w typie ras bojowych – do walk psów. Częste są też zdarzenia kradzieży psów rasowych na spacerach, gdy te oddalą się zbyt daleko od właściciela.

Pamiętajmy więc – obecnie każdy pies, szczególnie rasowy, jest coraz bardziej narażony na porwanie i kradzież! Nigdzie nie zostawiajmy więc swoich psów samych i bez dozoru! Złodziej może je ukraść nie tylko spod sklepu, ale potencjalnie nawet z naszej własnej posesji! Przed takimi kradzieżami może nas jednak skutecznie ochronić instalacja monitoringu kamerowego, a przede wszystkim – niepozostawianie psa samego! Pamiętajmy również, że na kradzież w celach komercyjnych najbardziej narażone są jednak psy rasowe (lub w typie rasy) i to szczególnie ras aktualnie „modnych” oraz popularnych!

Dołączona grafika
(Źródło: http://szkolenie-pso...od-sklepem.html, dostęp: 21.08.2015 r.)

Jak uchronić swojego psa przed kradzieżą/porwaniem? Psy najlepiej chroni wyposażenie ich w implant mikroprocesorowy, czyli tzw. mokrochip. Dzięki niemu zwierzę w każdej chwili może zostać zidentyfikowane. Innymi słowy – to tak, jakby pies miał własny dowód osobisty z danymi swoimi i właściciela, wszczepiony trwale pod skórę. W Polsce czipowanie psów nie jest jeszcze co prawda w 100% obowiązkowe, jednak jak widać – z różnych względów, w tym także dla ochrony przed kradzieżą i porwaniami naprawdę warto to robić! Oczywiście złodziej mając detektor mikrochipowy, który odszukuje i odczytuje dane takiego mikrourządzenia u zwierzęcia, może go łatwo znaleźć i operacyjnie usunąć, jednak takie zabiegi mogą robić tylko zorganizowane szajki złodziei. Dlatego, nie kupujmy psów niewiadomego pochodzenia, bez spisania umowy i otrzymania książeczki psa! Możemy bowiem w ten sposób kupić zwierzę kradzione. Jeśli tak będzie w istocie, to przy wizycie u weterynarza, jeśli zechce on sprawdzić mikrochip naszego nowego zwierzaka – z pewnością wyjdzie na jaw, że zwierzak pochodzi z przestępstwa! Inne skuteczne metody identyfikacji, to wpisywanie szczególnych cech wyglądu psa do jego książeczki (np. dziwne, charakterystyczne łaty sierści innego koloru, blizny itp.), co można wykorzystać potem w poszukiwaniach kradzionego psa. Inne podobne i bardzo skuteczne metody, to pobieranie próbek DNA psa i zapisywanie ustalonego profilu w książeczce psa. Każdego zaginionego psa można zidentyfikować w ten sposób nawet na odległość! Tak samo pomocne jest również tatuowanie uszu lub podbrzusza, co i tak jest obowiązkowe u psów rasowych z rodowodami. Z kolei u innych psów można też zrobić tatuaż np. z nazwiskiem i imieniem właściciela lub z unikalnym oznaczeniem identyfikacyjnym (amerykański Krajowy Rejestr Psów oraz angielski Kennel Club zasugerowały np. tatuowanie numeru PESEL właściciela), tatuowanym także w innym, nietypowym miejscu jak np. pod sierścią. Przydatne są też migające urządzenia świetlne profilaktycznie montowane przy obroży psa, takiego psa widać z daleka nawet w nocy i z pewnością przynajmniej w jakimś stopniu onieśmieli to potencjalnego złodzieja.
Poza dobrym znakowaniem psa, najlepiej jednak uchroni go przed kradzieżą i porwaniem przede wszystkim dbanie o to, by nie zostawał sam, dlatego – nie zostawiajmy psów uwiązanych samotnie pod sklepem, urzędem lub w innym podobnym miejscu publicznym! Miejmy tez oko na swoje psy biegające w obejściu przy domu, na podwórzu, w ogrodzie. Z tych miejsc także mogą zostać porwane, a złodzieje obecnie są zdolni nawet do cięcia i niszczenia ogrodzenia w tym celu! Lepiej więc fundujmy sobie porządne, wysokie i mocne ogrodzenia, a także zabierajmy swoje cenne psy na noc do domu, a przy obejściu montujmy kamery. Pamiętajmy, że najbardziej narażone na kradzież są psy rasowe, najmodniejszych akurat ras!

Dołączona grafika
(Źródło: http://chwiladlapupi...ego-schroniska/, dostęp: 21.08.2015 r.)



BIBLIOGRAFIA: :papa:artykuł autorstwa: dr inż. Małgorzaty Pierko