Skocz do zawartości



Dołączona grafika


Informacje o artykule

  • Dodany: lut 25 2017 13:39
  • Aktualizacja: lut 25 2017 13:43
  • Wyświetleń: 18046
 


* * * * *
0 Ocen

Guzki, torbiele, narośla skórne u psów – cz. 1. Czy zawsze są to groźne nowotwory? Rozpoznawanie i diagnozowanie.

dr inż. Małgorzata Pierko
Istnieje bardzo niewiele niespodzianek chorobowych u psów, które mogą nas zaskoczyć bardziej, niż nagłe odkrycie u swojego pupila jakiegoś guzka, torbieli, czy narośli skórnej. Podobnie zresztą jest też i u nas ludzi. Takie zmiany nowotworowe odkrywamy zwykle głaszcząc psa, pieszczotliwie przesuwają palcami pomiędzy jego sierścią. Istnieje wtedy największa szansa na poczucie guzka lub innej zmiany skórnej pod palcami. Każdego właściciela psa ogarnie wtedy strach, że jego ukochany pies może mieć raka. Czy jednak każdy taki guzek, torbiel czy inna zmiana jest zawsze poważnie groźna? Kiedy powinniśmy się obawiać i co robić w takiej sytuacji? To powinien przeczytać każdy, kto ma psa, bo nigdy nie wiadomo, co nas i naszych pupili jeszcze w życiu czeka!

Napisane przez Małgorzata Pierko dnia lut 25 2017 13:39
Istnieje bardzo niewiele niespodzianek chorobowych u psów, które mogą nas zaskoczyć bardziej, niż nagłe odkrycie u swojego pupila jakiegoś guzka, torbieli, czy narośli skórnej. Podobnie zresztą jest też i u nas ludzi. Takie zmiany nowotworowe odkrywamy zwykle głaszcząc psa, pieszczotliwie przesuwają palcami pomiędzy jego sierścią. Istnieje wtedy największa szansa na poczucie guzka lub innej zmiany skórnej pod palcami. Każdego właściciela psa ogarnie wtedy strach, że jego ukochany pies może mieć raka. Czy jednak każdy taki guzek, torbiel czy inna zmiana jest zawsze poważnie groźna? Kiedy powinniśmy się obawiać i co robić w takiej sytuacji? To powinien przeczytać każdy, kto ma psa, bo nigdy nie wiadomo, co nas i naszych pupili jeszcze w życiu czeka!

Dołączona grafika
(Źródło: http://forum.labrado...b7f87018505c417, dostęp: 25.02.2017r.)

Uwaga! Na początku od razu należy wiedzieć, że jeśli tylko zauważymy jakiekolwiek zmiany na skrze swojego psa, jak najszybciej powinniśmy udać się z tym do lekarza weterynarii! Tylko w gabinecie leczniczym możliwa jest bowiem faktyczna diagnoza problemu i ewentualne leczenie!

Wizyta z psem u weterynarza. Weterynarz na pewno zapyta właściciela psa, kiedy odkrył zmianę skórną u swojego pupila, oraz jak długo pies może to mieć, wedle przypuszczeń jego pana. Lekarz poszuka też w fachowy sposób, czy u psa na skórze nie ukrywają się gdzieś pod sierścią jeszcze inne zmiany i określi, na ile mogą one być niebezpieczne. Może być w tym celu niezbędna biopsja tkanek do badań szczegółowych. Najczęściej zmiany skórne u psa nie są groźne, bowiem stanowią je zwykłe złogi tłuszczu pod skórą (tłuszczaki). Są one bardzo często spotykane szczególnie u starszych psów i zwykle nie powodują żadnych problemów zdrowotnych. Weterynarze zwykle doskonale je rozpoznają. Jednak aby móc dokładnie określić, z czym faktycznie mamy do czynienia, czym naprawdę są zaobserwowane zmiany na spsiej skórze, niektóre ich komórki musza zostać pobrane strzykawka (biopsja) i zbadane pod mikroskopem. Pobrane komórki tkanki zmiany skórnej zostają umieszczone na szkiełku mikroskopowym (rozmaz) i sfotografowane, a potem wykonane slajdy wysyła się do patologa weterynaryjnego, który wystawia fachową, definitywną diagnozę. Niektórzy weterynarze też samodzielnie rozpoznają w ten sposób zaobserwowane u psa zmiany. Specjaliści weterynaryjni w zakresie patologii i nowotworów, są jednak zawsze ostatecznym autorytetem i sędzią w definiowaniu czym mogą być takie guzki i zgrubienia. Weterynarze zawsze są też w takich przypadkach bardzo dokładni i ostrożni w diagnozie. Brak badania mikroskopowego może nie dać prawdziwej odpowiedzi na ostateczne rozpoznanie problemu.

Najczęściej obserwowane zmiany skórne u psów. Zwykle takie zmiany to wspomniane tłuszczaki. Są to grudki skórne stwierdzane przez lekarzy weterynarii lub właścicieli psów podczas badania fizykalnego i głaskania psów. Tłuszczaki są to z reguły miękkie w dotyku, zaokrąglone i niebolesne masy, zwykle występujące tuż pod skórą, ale od czasu do czasu mogą też tworzyć się w leżącej głębiej tkance łącznej, czy głęboko między mięśniami. Zmiany takie są na ogół łagodne i absolutnie niegroźne. Pozostają w jednym miejscu i nie dają inwazji (przerzutów) do otaczających, sąsiednich tkanek, czy do innych części ciała psa. Rosną tylko do pewnego, z reguły niewielkiego rozmiaru i po prostu tak pozostają w tkankach, nie wywołując żadnych innych zmian, bólu, czy dyskomfortu u psa. Większość tłuszczaków nie musi więc być nawet wcale usuwana, bo stanowi jedynie nikły defekt urody zwierzęcia. Czasem jednak tłuszczaki mogą rosnąć dłużej i osiągać nawet ogromne rozmiary rozpychających tkanki złogów tłuszczu. Czasem też tłuszczak ma inwazyjną formę nazywaną naciekający tłuszczak i wtedy może się paprać i infekować, a nawet uzłośliwić. Coś takiego stanowi już nawet poważny dyskomfort dla psa i wymaga wtedy usunięcia chirurgicznego (operacja/zabieg). Stanowi to zawsze wyzwanie chirurgiczne dla weterynarza, tym bardziej, że u starszych psów narkoza może być ryzykowna. Natomiast złośliwe zmiany skórne u psów zdarzają się znacznie rzadziej i są zwykle pojedyncze, ewentualnie rozproszone po całym ciele zwierzęcia.

Kiedy obserwowana zmiana skórna u psa oznacza już guz nowotworowy? Pytanie to spędza sen z powiek niejednemu kochającemu właścicielowi psa bądź psów i stanowi to prawdziwe wyzwanie. Warto więc wiedzieć, że po prostu nawet mimo najlepszego badania i diagnozowania, i tak nie można nigdy przewidzieć z dokładnością do 100% tego, z jakimi zmianami mamy do czynienia. Weterynarze zawsze jednak leczą psy najlepiej jak potrafią, usuwając te zmiany, których eliminacja jest choćby tylko potencjalnie wskazana, lub ordynują stała i uważną obserwację i monitoring tych zmian, które nie wydają się groźne, lub gdy na operację ich usunięcia trzeba poczekać, bo np. stan ogólny psa w danym momencie na to nie pozwala. Przy pierwszych oznakach niekorzystnych zmian w obrębie guzków skórnych, weterynarz może potem zadecydować jednak o ich koniecznym usunięciu. Nie każdy guzek lub guz na ciele psa będzie jednak guzem złośliwym. Niektóre takie guzy są tylko wspomnianymi niegroźnymi tłuszczakami lub powierzchownymi kaszakami, jakie miewamy też i my ludzie. Kaszaki są po prostu efektem zatkanych gruczołów łojowych w skórze i zwykle nie należy się nimi martwić, bo odetka je dobre mycie, kąpiel, czy przetarcie spirytusem kosmetycznym. Niektóre rasy, zwłaszcza Cocker Spaniel, są podatne na rozwój kaszaków. Z kolei występujące też czasem torbiele skórne mogą składać się z martwych komórek, potu, lub klarownego płynu fizjologicznego (limfa czyli chłonka zmieszana z krwią). Takie torbiele często pękają i właściciele psów próbują je wtedy leczyć na własną rękę. Jeśli jednak takie rozwalone torbiele lub popękane i poranione (psy często ranią je np. kładąc się na ziemi czy twardej posadzce) inne zmiany skórne zostaną pozostawione samym sobie, to stają się wtedy przewlekle podrażnione i zainfekowane, co pogarsza stan psa. Może się tak stać również i z innymi zmianami skórnymi tego typu. Wtedy nawet jeśli nie są złośliwe, to i tak koniecznie muszą być usunięte, a następnie dla pewności sprawdzane jeszcze przez patologa. Również gruczoły łojowe w skórze mogą psu stać się problemem (czasami rozwijają się z nich guzy, zwane gruczolakami łojowymi). Na szczęście tego typu przerosty gruczołów łojowych skóry rzadko stanowią problem wymagający usunięcia chirurgicznego. Wszystkie te zmiany nie są złośliwe (tłuszczaki, kaszaki, niegroźne torbiele, gruczolaki łojowe). Jak jednak wiedzieć, które guzki i zgrubienia są bezpieczne i można je zostawić w spokoju, a które są niebezpieczne i wymagają operacji usunięcia?

Dołączona grafika
(Źródło: http://fundacjazmien...rnow.pl/paypal/, dostęp: 25.02.2017 r.)

Prawdę mówiąc, żaden właściciel psa nie tylko nie może tego stwierdzić sam, ale nie wolno mu również niczego zgadywać! Wszystko musi obejrzeć weterynarz lub jeszcze lepiej doświadczony patolog weterynaryjny. Warto przy tym wiedzieć, że większość weterynarzy ma konserwatywne podejście do leczenia zmian skórnych i radzi usuwać nawet niegroźne tłuszczaki, jeśli szybko rosną i znajdują się w obszarze wrażliwym, przez co mogą przeszkadzać psu i ulegać łatwemu ranieniu. Czasem też tłuszczaki mają formę inwazyjną, nazywaną naciekającym tłuszczakiem. Przybierają wtedy przez to często paskudny wygląd, są zaczerwienione i szybko rosną. Po pewnym czasie mogą przejść do agresywnego działania uzłośliwiając się. Nie wszystkie grudki i guzki skórne u psa są złośliwie nowotworowe. Pamiętajmy przy tym, że zwykle te złośliwe zmiany przynajmniej na początku są z wyglądu dość niewinne, a nasze obawy wzbudzają niegroźne guzy, kaszaki i torbiele, bo potrafią bardziej straszyć wyglądem.


BIBLIOGRAFIA: :papa: artykuł autorstwa: dr inż. Małgorzaty Pierko