Skocz do zawartości



Dołączona grafika


Informacje o artykule

  • Dodany: gru 13 2016 13:52
  • Aktualizacja: lut 21 2017 18:02
  • Wyświetleń: 757
 


* * * * *
0 Ocen

5 alternatywnych domowych zabiegów usuwania pcheł, które w ogóle nie działają! Przeczytaj, by niepotrzebnie nie narażać na to swojego psa!

dr. inż. Małgorzata Pierko
Od wiosny do końca jesieni każdy psiarz musi dbać koniecznie o to, by jego pupil nie załapał pcheł i kleszczy. To pasożyty zewnętrzne, które u naszych psów i kotów zaczynają być bardzo aktywne właśnie w okresie, gdy pora roku robi się cieplejsza i bardziej sprzyjająca, by mogły przetrwać, być aktywne i migrować w środowisku, szukając swojego żywiciela (kleszcze) i przenosząc się ze zwierzęcia na zwierzę (pchły). Należy zatem wiedzieć, jak najskuteczniej pozbyć się pcheł u swojego psa, tym bardziej, że środków służących temu celowi jest wiele, a nie wszystkie są należycie skuteczne! To jeden z podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych u naszych pupili! Wielu właścicieli jest jednak nie wiadomo dlaczego, być może dla fałszywie pojętej oszczędności finansowej, skłonnych do użycia w celu odpchlenia swojego psa różnych dziwacznych środków i metod. Pewnie o wielu takich możliwościach alternatywnych do kupnych środków przeciwpchelnych każdy psiarz słyszał nie raz. Nie przeczytamy o tym jednak w żadnym podręczniku traktującym o właściwej opiece na psem. Oto 5 alternatywnych domowych zabiegów usuwania pcheł, które w ogóle nie działają! Przeczytaj koniecznie, by niepotrzebnie nie narażać na to swojego psa! Niektóre z tych metod są nawet bardzo szkodliwe dla zwierząt!

Napisane przez Małgorzata Pierko dnia gru 13 2016 13:52
Od wiosny do końca jesieni każdy psiarz musi dbać koniecznie o to, by jego pupil nie załapał pcheł i kleszczy. To pasożyty zewnętrzne, które u naszych psów i kotów zaczynają być bardzo aktywne właśnie w okresie, gdy pora roku robi się cieplejsza i bardziej sprzyjająca, by mogły przetrwać, być aktywne i migrować w środowisku, szukając swojego żywiciela (kleszcze) i przenosząc się ze zwierzęcia na zwierzę (pchły). Należy zatem wiedzieć, jak najskuteczniej pozbyć się pcheł u swojego psa, tym bardziej, że środków służących temu celowi jest wiele, a nie wszystkie są należycie skuteczne! To jeden z podstawowych zabiegów pielęgnacyjnych u naszych pupili! Wielu właścicieli jest jednak nie wiadomo dlaczego, być może dla fałszywie pojętej oszczędności finansowej, skłonnych do użycia w celu odpchlenia swojego psa różnych dziwacznych środków i metod. Pewnie o wielu takich możliwościach alternatywnych do kupnych środków przeciwpchelnych każdy psiarz słyszał nie raz. Nie przeczytamy o tym jednak w żadnym podręczniku traktującym o właściwej opiece na psem. Oto 5 alternatywnych domowych zabiegów usuwania pcheł, które w ogóle nie działają! Przeczytaj koniecznie, by niepotrzebnie nie narażać na to swojego psa! Niektóre z tych metod są nawet bardzo szkodliwe dla zwierząt!

Dołączona grafika
(Źródło: http://photo.foter.c...ookeflea01.jpg)

Wielu właścicieli psów i miłośników zwierząt nie skrzywdziłoby nawet muchy, lecz chętnie uczynią wyjątek dla pcheł i kleszczy pasożytujących na psich i kocich pupilach. Choć dobrze przy tym wiemy, że najskuteczniejsze w tym względzie są leki (krople przeciw pchłom i kleszczom) i formalne weterynaryjnie strategie zapobiegawcze (np. szampony spraye, zasypki, czy obroże przeciwpchelne), to jednak często wielu właścicieli psów nie wiedzieć dlaczego, poszwa się do stosowania dziwacznych „ludowych” metod i sposobów na odpchlenie i odkleszczenie swoich pupili. Pewnie niektórzy ludzie są skłonny spróbować takich domowych środków i alternatywnych metod usuwania kleszczy oraz pcheł głównie po to, by nie ponosić żadnych lub prawie żadnych kosztów z tym związanych. Jeśli ktoś puszcza swojego psa bezpańsko, albo trzyma go w budzie w ogólnodostępnym miejscu, to zwierzak z pewnością stale cierpi na zapchlenie, a i kleszczy mu nie brak. Ale czy takie ludowe, przekazywane pocztą pantoflową metody rzekomo likwidujące pchły i kleszcze są ogóle skuteczne? Czy nie podziałają szkodliwie na zdrowie psa? Aby uniknąć nieporozumień i błędów i nie narazić swojego psa na cierpienie i utratę zdrowia – radzę przeczytać ten artykuł!

Dołączona grafika
(Źródło: http://www.dogler.pl.../normal/50.jpg)

PŁYN DO MYCIA NACZYŃ. Niektórzy powtarzają, że oblewanie psa w środku kąpieli płynem do mycia naczyń może uczynić jego futerko nie tylko jeszcze bardziej czystsze, ale też pozwoli pozbyć się pcheł i kleszczy. To jednak nie jest wcale prawdą! Po pierwsze, płyn do mycia naczyń jest co prawda przyjazny dla skóry ludzkich rąk, lecz skóra psów ma przecież inny poziom pH i wrażliwość, niż u ludzi. Umycie psa takim detergentem może faktycznie wyczyścić jego futro, lecz spowoduje też wysuszenie jego skóry i skutkujący tym łupież, a także być może i egzemy oraz uczuleniowe rany na ich skórze. Weterynarze absolutnie zabraniają stosowania takich głupich praktyk! Na dodatek metoda ta wcale nie likwiduje pcheł czy kleszczy (może co najwyżej zlikwidować jedną czy dwie lub trzy pchły, jednak całe ich stado pozostanie), więc stosowanie jej w tym celu jest tym bardziej bezcelowe. Wytrzymałe pasożyty przetrwają taki „zabieg” i zagwarantują dalsze rozmnażanie, przez co zaatakowany tymi pasożytami pies będzie cierpiał dalej i na dodatek gorzej z powodu uszkodzenia skóry przez szkodliwy dla niego detergent. Ludzie zapominają, że u pcheł istnieją cztery etapy rozwoju: jajo, larwa, poczwarka i osobnik dorosły. Do ich zwalczania potrzebny jest więc taki lek, który kontroluje cały cykl życia tych pasożytów. Środek musi likwidować pchły najlepiej we wszystkich stadiach. Płyn do mycia naczyń może natomiast zabić kilka przypadkowych dorosłych pcheł i to wszystko.

NAFTA OCZYSZCZONA. Ponad sto lat temu, a zdarza się że robią to i teraz, różni pseudoeksperci doradzali ludziom stosować na psy kąpiele z użyciem nafty, by zabić pasożytujące na nich pchły i kleszcze. Jeden dziennik krajowy w USA w 1906 r. zalecał nawet natrzeć psa naftą na noc, a rano go umyć. Ludzie stosowali wtedy naftę również u siebie do likwidacji wszy. Ta przestarzała metoda jest co prawda skuteczna do zabijania dorosłych pasożytów, jednak jest też bardzo niebezpieczna dla skóry, a nawet życia zwierząt! Dlaczego? Ponieważ może wywierać poważne, nawet śmiertelnie konsekwencje z powodu zatrucia organizmu i ciężkich poparzeń skóry. Zwierzę jest narażone z powodu zastosowania nafty na zawarty w niej trujący dla zwierząt węglowodór. Substancja ta może więc u psa wywołać wymioty, ślinotok, podrażnienie oczu i skóry oraz trudności w oddychaniu, a w cięższych przypadkach nawet śpiączkę i śmierć – zależnie od ilości nafty użytej do takiego „pseudozabiegu”. Dlatego weterynarze stanowczo zabraniają stosowania tej barbarzyńskiej metody!

CZOSNEK. Niektóre plotki powtarzane pocztą pantoflową sugerują też, że czosnek, zwłaszcza zmieszany z drożdżami piwnymi, będzie działać odpychająco na pchły i w razie czego je zabijać. W teorii metoda ta zakłada, że gdy pies zjada taką piorunującą mieszankę czosnkowo-drożdżową, to zacznie się pocić i wydalać w ten sposób sok czosnkowy z ciała na zewnątrz przez skórę. To z kolei uczyni z niego nieprzyjemnie śmierdzące i trujące dla pcheł środowisko. Metoda ta wymaga, aby mieszankę czosnkowo-drożdżową wprowadzać do jedzenia psa. Niektórzy nawet faszerują tym psa na siłę. Ale weterynarze i inni specjaliści od psów wciąż bardzo ostrzegają przed tego typu metodami. Dlaczego? Ponieważ czosnek nie jest skutecznym repelentem przeciwpchłowym lub na kleszcze. A poza tym psy czy koty wcale nie pocą się tak jak ludzie przez skórę! Psy wychładzają bowiem ciało za pomocą ziania, gdyż w skórze nie mają gruczołów potowych. Na dodatek czosnek jest dla psów i innych zwierząt toksyczny! Najlepiej więc w ogóle trzymać go jak najdalej od zwierząt domowych.

ALKOHOL. Niektóre osoby pocztą pantoflową polecają też stosowanie alkoholu do zabijania pcheł i kleszczy. Jednak jak się okazuje, trzeba tu być bardzo ostrożnym. Ogólnie rzecz biorąc, eksperci zalecają tak naprawdę nie kąpanie psa w alkoholu, czy polewanie nim jego sierści, bo to zrobi krzywdę jego skórze. Można co najwyżej zebrane i wyczesane z sierści psa pchły lub kleszcze wrzucić do szklanki lub słoika z alkoholem, w celu ich definitywnego uśmiercenia. Nie można natomiast wylewać alkoholu np. na kleszcza przyssanego do psiej skóry, czyli de facto wylewać alkohol na psią skórę. Alkohol nie tylko poparzy psu skórę, może też powodować łupież i plackowate łysienia, ale też spowoduje, że potraktowany nim kleszcz wypluje z siebie krew i toksyny w ciało psa. Może w ten sposób czymś psa zainfekować.

CEDAR OIL CZYLI OLEJ CEDROWY. Niektórzy ludzie do eliminacji pcheł i kleszcze próbują też używać olej lub inne tłuszcze. W wielu źródłach medialnych mówi i pisze się np. o oleju cedrowym. Jednak to wcale nie jest dobry pomysł. Fachowcy i weterynarze przestrzegają przed takimi praktykami. Olej cedrowy może i owszem odeprzeć z parę robali, ale na pewno nie usunie wszystkich. Za to wybrudzi psa dokumentnie, utrudni oddychanie jego skórze, a co gorsza – może być bardzo irytujący i przykry dla powierzchni psiej skóry i psiego bardzo wrażliwego nosa. Przecież olej ten ma eteryczny, silny zapach cedru. Może też podrażniać i wywoływać różne problemy skórne u psa. A problemy skórne nie są też jedynym problemem. Dlaczego? Ponieważ olejek cedrowy pies na pewno zacznie zlizywać, a spożyty w ten sposób może spowodować u biednego zwierzaka m.in. uszkodzenie wątroby i trzustki. Z kolei jego eteryczny zapach i mikroskopijne kropelki wchłonięte do płuc wywołają różne problemy płucne. Konkluzja jest taka, że może dla nas ludzi olej cedrowy pachnie świetnie i ma działanie kosmetyczno-medyczne, lecz u psów ryzyko jego użycia na pewno przewyższa ewentualnie możliwe mikre korzyści.

UWAGA! Tylko użycie weterynaryjnie aprobowanych i dopuszczonych do oficjalnej sprzedaży środków i metod przeciwpchelnych ma bezpieczne dla zdrowia psa działanie lecznicze! Chociaż może to być kuszące, aby spróbować usunąć pchły i/lub kleszcze z ciała naszego psa jakąś tania metodą na własną rękę, to naprawdę nie róbmy tego nigdy! A jeśli już, to najpierw swój zamiar skonsultujmy z lekarzem weterynarii, aby znaleźć najlepszą i najbezpieczniejszą opcję dla siebie i psa. Pamiętajmy, że niekiedy nawet dobre intencje właścicieli zwierząt domowych kończą się niestety niepożądanymi skutkami ubocznymi dla ich pupili! W najgorszym wypadku spowodujemy u psa potworne cierpienia, a nawet zgon!

O tym jak we właściwy sposób zlikwidować pchły u swojego psa można przeczytać w innym moim artykule na stronie: http://naszpies.com/...-u-swojego-psa/ – „Profilaktyka i zwalczanie pcheł u psa. Inwazji pcheł należy przede wszystkim zapobiegać. Oczywiście należy ją też skutecznie zwalczać i leczyć, jeśli już wystąpi. Nie wolno żadnego psa pozostawiać zapchlonego! Tym bardziej, że leczenie zmian skórnych powodowanych pchlą inwazją, może trwać nawet do kilku tygodni! Dlatego profilaktyczne zabezpieczanie psa przed pchłami, jest jednym z podstawowych obowiązków każdego właściciela! Na rynku funkcjonuje obecnie naprawdę wiele preparatów do zwalczania pcheł u psów oraz do ochrony przed nimi. Do wyboru są: szampony, obroże przeciwpchelne, spray'e, zasypki oraz krople owadobójcze do wcierania w skórę. Produkty te różnią się jakością oraz spektrum i czasem działania, no i oczywiście ceną. Tylko dobre produkty gwarantują, że pasożyt szybko zginie, w tym, że obumrą także jego stadia rozwojowe. Należy przy tym mieć na uwadze, że aby pasożyt mógł zarazić psa jakąś chorobą (np. tasiemcem psim), musi pić jego krew przez ok. 24 godziny. Pcheł u psa należy więc pozbyć się jak najszybciej” (…) „Jak pozbyć się pcheł u psa w inny sposób? Likwidacja pcheł u psa, zazwyczaj powoduje eliminację głównie jednej postaci rozwojowej twego pasożyta. Ważne jest więc, by leczenie i odrobaczanie było kompleksowe, a więc objęło: bardzo dokładne czyszczenie legowiska psa, dywanów, innych zwierząt w domu (chodzi o zwierzęta na których typowo pasożytują pchły). By skutecznie usunąć pchle jaja, larwy i kokony – należy systematyczne i dokładne odkurzać pomieszczenia, wraz z czyszczeniem wszelkich dziur i szczelin. Jeżeli nasz pies nie miał pcheł nigdy wcześniej, a teraz je u niego stwierdzamy, to znaczy, że z pewnością zostały przywleczone przez psa z zewnątrz, czyli od innych zapchlonych psów lub miejsc. Najlepiej jest oczywiście wykazać i zlokalizować takie miejsca lub obce, zapchlone psy. Dzięki temu będziemy wiedzieli, gdzie ze swoim psem nie chodzić na spacery, by nie narażać go na powtórne inwazje pasożytów. A jeśli już będziemy musieli udać się w takie miejsce, to powinniśmy wykąpać i wyczesać psa, bezpośrednio zaraz po powrocie z nim do domu. Powinno się też mieć w domu gęsty grzebień, oraz kąpać psa w wodzie z dużą zawartością szamponu, co ułatwi zabicie wszystkich pasożytów, a nie tylko ich części. Ponadto, także usuwanie pcheł ze skóry i sierści psa, będzie łatwiejsze i skuteczniejsze. W czasie sezonu pchlego należy też zachować szczególną ostrożność i stosować raczej te najlepsze, spośród wyżej wymienionych środków przeciwpchelnych”.


BIBLIOGRAFIA: :papa:
  • Jak sobie radzić z pchłami. Na stronie: http://www.hillspet....-dog-fleas.html (dostęp w dniu 08.12.2016 r.)
  • Opracowanie zbiorowe: Pies - wszystko o pielęgnacji, zdrowiu, żywieniu, wychowaniu i tresurze. Wyd. MULTICO Oficyna Wydawnicza, 2011.
  • Pasożyty skóry u psów. Portal Briardy w Polsce, 2000-2013. Na stronie: http://www.briard.com.pl/ektopasozyty (dostęp w dniu 08.12.2016 r.)
  • Pierko M.: Jak skutecznie zlikwidować pchły u swojego psa? NaszPies.pl 05.10.2014 r., na stronie: http://naszpies.com/...-u-swojego-psa/ (dostęp w dniu 08.12.2016 r.)
  • Teichmann P.: Gdy zachoruje pies. Wyd. III popr. i uzup., 2007. Wyd PWRiL, Warszawa 1991.
  • Wąsowicz M., Barszcz K., Majewska D., Cićkiewicz M.: Przetrwałe zęby mleczne u psów. Prace Poglądowe, Życie Weterynaryjne 2014, 89(5), s. 396-398.
  • Williams G.: 5 Flea and Tick Treatments That Don’t Work, Pet MD Vet Authored, na stronie: http://www.petmd.com...ments-dont-work (dostęp w dniu 08.12.2016 r.)
  • Willis M.B.: Poradnik dla hodowców psów. Wyd. PWRIL, Warszawa 2000.
  • Winkler B., Dawid T.: Poradnik dla posiadaczy psów – Wychowanie, żywienie, choroby. Wyd. DELTA W-Z Oficyna Wydawnicza, 2006.
artykuł autorstwa dr inż. Małgorzaty Pierko