Skocz do zawartości



Dołączona grafika


"błędne koło" - błędy popełniane najczęściej


  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
1 odpowiedź w tym temacie

#1
ojeja

ojeja
  • Użytkownik
  • 60 postów
czasem, gdy pragniemy oduczyć naszego psa złych nawyków, niechcący je utrwalamy.

Spóźniona reakcja
Lepiej zapobiegać - ta zasada dotyczy także wychowywania i szkolenia psa. Często reakcja właściciela na niewłaściwe zachowanie podopiecznego jest spóźniona - np. gdy widzimy, że pies czai się na innego czworonoga, staramy się go powstrzymać, szarpiąc smycz. Takie postępowanie tylko spotęguje jego agresję. Dlatego powinniśmy zadziałać, jeszcze zanim nasz ulubieniec pomyśli o ataku - i odwrócić jego uwagę za pomocą smakołyku czy zabawki lub po prostu szybko odbiec w przeciwną stronę, równocześnie wołając go.

Próby przekupstwa
Na zastosowanie metody ze smakołykiem jest jednak za późno, gdy pies już się zachowuje w sposób niepożądany. Zdarza się, że nie umiejąc uspokoić szczekającego zwierzaka, wołamy go do kuchni i szukamy w lodówce jakiegoś przysmaku, który chociaż przez chwilę go zajmie. Niestety, ta metoda tylko utrwali zły nawyk, ponieważ nasz podopieczny uzna, że został nagrodzony. Jedynym skutecznym sposobem jest w tym wypadku nakazanie psu zdecydowanym głosem, aby się uspokoił.

Pocieszanie w złym momencie
Traktowanie zwierząt jak ludzi prowadzi do nieporozumień i porażek szkoleniowych. Przykładowo, pocieszając wystraszonego szczeniaka, uczymy go, że za okazywanie lęku jest nagroda. Nie oznacza to oczywiście, że wylęknione zwierzę należy karcić. Podobnie jak w przypadku chęci ataku na innego czworonoga trzeba odwracać uwagę psiaka, np. za pomocą smakołyku, zanim zdąży okazać strach.

Nerwowe komendy, gwałtowne ruchy
Gdy walczymy z jakimś utrwalonym złym nawykiem psa, często tracimy cierpliwość. Wydajemy wtedy komendy nerwowo, wykonujemy gwałtowne ruchy - m.in. odpychamy skaczącego psa. Zwłaszcza szczeniak odbierze takie zachowanie jako zachętę do zabawy. W takich sytuacjach najlepszy skutek odniesie całkowite ignorowanie psa lub wydanie mu komendy, która go uspokoi - „siad” lub „waruj” (jeśli oczywiście ją zna).

Gonienie niesfornego psa
Pogoń za psem zawsze odnosi skutek odwrotny do zamierzonego - niezależnie od tego, czy łapiemy go, bo nie chce przyjść na zawołanie, czy próbujemy mu odebrać jakąś zdobycz. Pies jest od nas szybszy, zwinniejszy, a uciekając nam, wyśmienicie się bawi. Aby go zwabić, należy... uciekać - najlepiej ze smakołykiem, zabawką lub patykiem w garści.Zasady postępowania z czworonogami nie są trudne. A to, że psy takie bywają, wynika najczęściej stąd, że usiłujemy je wychować... po ludzku.

#2
paintman

paintman

    Użytkownik

  • Użytkownik
  • 66 postów
To ja opiszę przykładową sytuację: jechałem na rowerze wąską ścieżką na działkach, z daleka widziałem dwie dziewczyny z psami, one rozmawiały, psy były na smyczach. Gdy dojeżdzałem do nich jeden z psów "łypał" juz na mnie, a włąsciwie na rower, w tym momencie jego właścicielka przysiadła do niego, skróciła smycz, złapała go energicznie za obrożę i krótko trzymała, coś przy tym mówiąc do niego. W tym momencie pies zaczął szczekać i wyrywać się w moją stronę, zaczął się uspokajać dopiero jak przejechałem i oddaliłem się parę metrów co jednocześnie było skorelowane z faktem "odpuszczenia" psa przez właścicielkę.
Moim skromnym zdaniem, właścicielka swoja postawą i zachowaniem przyczynia się do takiego a nie innego zachowania psa, jak myślicie wy? 8)




Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych użytkowników